Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Drastyczne są nieskuteczne

Reklamy społeczne powinny zwracać uwagę odbiorców na ważne problemy, łamać tabu, a nie szokować. – Twórcy reklam społecznych zbyt często kładą nacisk na „zauważalność” reklamy, a zbyt rzadko na jej przesłanie – ubolewa Sławomir Wojtkowski, dyrektor Warszawskiej Szkoły Reklamy. W audycji Programu 4 Polskiego Radia „Na cztery ręce” tłumaczył, dlaczego wywoływanie u odbiorcy negatywnych emocji nie sprzyja upowszechnianiu pozytywnego przekazu reklamy.

Plakat kampanii - Płytka wyobraźnia to kalectwo (mat. promocyjne)

Reklamy społeczne mają skłaniać do prospołecznych zachowań oraz uczyć przydatnych w życiu norm i zasad. Reklamodawcy, by realizować te cele, często tworzą reklamy drastyczne, które generują emocje negatywne albo przykre, np. strach, gniew czy obrzydzenie. Zdaniem Sławomira Wojtkowskiego, nie jest to dobra praktyka. – Takie reklamy na pewno są zauważalne i długo je pamiętamy, jednak nie przemawiają one do społeczeństwa – uważa gość Bogusi Marszalik i Huberta Augustyniaka. Jak przyznaje, odbiorcy szokujących reklam starają się szybko wyprzeć ze swojej świadomości „złe” obrazy i skojarzenia. Próbują oddalić od siebie dany problem, np. zagrożenie wypadkiem drogowym.

Posłuchaj:

Dyrektor Warszawskiej Szkoły Reklamy dodaje, że na skutek szoku w świadomości odbiorców rodzi się myśl, że dane zjawisko czy problem nie może ich dotyczyć.Nie chcą dopuścić do siebie myśli, że zagrożenie dotyczy również ich – tłumaczy. – Oglądamy takie reklamy podobnie jak film fabularny i nie przekładamy tego, czego się dowiadujemy, na własne postępowanie czy decyzje, a o to przecież chodzi w reklamie społecznej – mówi Sławomir Wojtkowski.

Więcej w rozmowie Bogusi Marszalik i Huberta Augustyniaka ze Sławomirem Wojtkowskim. Posłuchaj dźwięku w boksie powyżej.

ap
tekst źródłowy

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->