Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Heineken Open'er = sponsoring totalny

Marka Heineken jest na Heineken Open’er Festiwalu wszechobecna. Imponująca jest wielość i różnorodność wizualnych form prezentacji brandu. Nikt z kilkudziesięciotysięcznej rockowej publiczności nie ustrzeże się przed co najmniej kilkudziesięciokrotną percepcją logo Heinekena z charakterystyczną czerwoną gwiazdą i tradycyjnym białym liternictwem na zielonym tle – i to w ciągu każdego z koncertowych wieczorów.

Heineken Open'er Festival 2011

Scena główna festiwalu, a na niej – The National. [foto: sw]

Open’er obchodził w tym roku 10-lecie istnienia. Na jego scenach (bo jest ich od wielu już lat – kilka) wystąpiło wiele światowych legend i gwiazd, ale też mniej znanych i popularnych (a oryginalnych) twórców szeroko rozumianej muzyki rockowej. Obejrzało i wysłuchało ich w sumie ponad pół miliona osób.

Świadomość istnienia marki Heineken wśród openerowiczów wynosi na pewno 100%. Co więcej, jest taka jeszcze przed rozpoczęciem imprezy. Ponieważ niderlandzki browar zdecydował się tu na sponsoring imienny (tytularny) i właściwie nie da się ominąć wyrazu „Heineken” w żadnej zapowiedzi czy relacji z gdyńskich koncertów. Zapewne nieco gorzej może przedstawiać się kwestia wizerunku marki, bo nie wszyscy cenią smak tego holenderskiego piwa, a jest to – oczywiście – jedyny napój alkoholowy dostępny na terenie imprezy. Wyobrażam sobie też, ze dla niektórych tak intensywna obecność sponsora na terenach festiwalowych może być irytująca.

Znak graficzny i logotyp sponsora są równie dobrze widoczne za dnia, przed zachodem słońca, jak i po zmroku. Widzą je wszyscy oglądający koncerty, zarówno stojący blisko, jak i daleko od sceny. Wieńczy ono bowiem jej zadaszenie. Jeszcze bardziej wyeksponowane jest logo Heinekena w strefach konsumpcyjnych. Jest tu dużo powiewających na wietrze flag, chroniących przed słońcem i deszczem parasoli ogrodowych, a także zwykłych banerów. Są stoiska piwne z ubraną w firmowe t-shirty obsługą. Nie zapomniano też o reklamie pneumatycznej (przypominającej jaki kształt ma nieobecna podczas festiwalu, ale za to dostępna przez cały rok w prawie każdym sklepie – butelka Heinekena).

Strefa VIP to jeden wielki emblemat sponsorski. W tym roku szczególnie ciekawie prezentowała się trybuna, z której goście specjalni oglądali koncerty. Także wejście na nią i wnętrze baru były solidnie, ale i atrakcyjnie obrandowane.

Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011 Heineken Open'er Festival 2011

Wydaje się, że marketerzy Heinekena zrobili rzeczywiście wszystko, żeby każdy uczestnik imprezy wiedział jakiej firmie zawdzięcza serię wspaniałych wieczorów na początku wakacji.

[sw, lipiec 2011]

Organizatorem Festiwalu Open’er jest firma Alter Art. Heineken objął go natomiast sponsoringiem. Biorąc pod uwagę różne typologie, jest to:

  • ze względu na wspieraną dziedzinę – sponsoring kultury,
  • ze względu na sposób wspierania – sponsoring finansowy,
  • ze względu na liczbę sponsorów – sponsoring wyłączny,
  • ze względu na zasięg geograficzny – sponsoring międzynarodowy,
  • ze względu na gwarancję świadczeń – sponsoring pośredni,
  • ze względu na rodzaj sponsorowanego podmiotu – sponsoring instytucjonalny celowy,
  • ze względu na czas trwania – sponsoring jednorazowy cykliczny oraz
  • ze względu na sposób prezentacji sponsora – sponsoring totalny (zarazem emblematowy, imienny i produktowy) – uzasadnieniem i ilustracją tego ostatniego przymiotnika jest właśnie niniejszy tekst.

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->