Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Parawany reklamowe

Są bardzo przydatne nad morzem. Chronią przed wiatrem i wyznaczają umowne granice terytorium zajmowanego przez daną rodzinę danego dnia na plaży. Bywają przy tym coraz częściej nośnikami treści marketingowych. Można traktować je jako zwykłe gadżety promocyjne, ale chcę się im tu przyjrzeć jako całkiem poważnemu medium reklamowemu.

Koszty produkcji i ekspozycji jednego plakatu wielkoformatowego (np. tradycyjnego billboardu outdoorowego 504 × 238 cm) to około 1000 zł. Za taką kwotę można wyprodukować około 50 solidnych parawanów z dowolną grafiką. Oczywiście dobra ich dystrybucja też pochłonie nieco wysiłku i pieniędzy, ale z pewnością opłaci się bardziej niż wykorzystanie nośnika tradycyjnego. Przynajmniej w okresie letnim.

Jeżeli parawan będzie estetyczny, ciekawy i solidny oraz trafi w ręce odpowiednich osób – będzie używany dłużej niż przez jedne wakacje (widziałem w tym roku na plaży parawan z grafiką i hasłem kampanii nie istniejącego już operatora „Era nadaje rytm” sprzed 5 lat). Dodatkowo odpowiednio zaprojektowana grafika gwarantuje zauważalność wyższą niż jakiekolwiek inne nośniki reklamowe na plaży.

Nivea, parawany reklamowe wakacje 2011

Zupełnie specjalną sytuację ma nad morzem od lat marka Nivea, która wspiera Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jej parawany, będące de facto bannerami sponsorskimi, stoją na plaży niejako urzędowo (na podstawie umowy z WOPR). Są poza konkurencją. Wspierane odpowiednio pomalowanymi wieżami obserwacyjnymi dla ratowników, windują brand na pozycję najsilniej kojarzonego z kąpielami, morzem, wakacjami, ale także bezpieczeństwem.

Nivea, WOPR - parawany reklamowe wakacje 2011

Przeanalizowałem przekaz 25 parawanów reklamowych zauważonych w połowie wakacji 2011 na jednej z popularnych nadbałtyckich plaż. W moim quasi badaniu zauważyłem, że 36% z nich zawiera wyłącznie logo firmy / marki wyeksponowane na tle kolorystyki firmowej. Kolejne 28% oprócz logo firmy zawiera jeszcze hasło reklamowe lub prostą graficzną informację uzupełniającą (np. o tym, że dana marka jest / była sponsorem określonej instytucji czy wydarzenia). 16% reklamodawców oprócz wspomnianych elementów dołącza jeszcze ilustrację, najczęściej packshotową, prezentującą opakowanie produktu. Pozostałe 20% ufa, że zdoła utrzymać uwagę postronnych plażowiczów na dłużej i drukuje więcej informacji, zarówno w formie wizualnej, jak i tekstowej (np. Pocztakwiatowa.pl nie tylko podaje numer telefonu, pod którym można zamawiać doręczanie kwiatów, ale umieszcza nawet informację, że „koszt [rozmowy telefonicznej będzie naliczany – przyp. aut.] jak za połączenie lokalne”).

W moim przekonaniu najlepiej sprawdzają się przekazy proste (ograniczone do symbolu graficznego marki, co najwyżej z krótkim hasłem), ewentualnie wzbogacone o treści „kontekstowe”, nawiązujące do sytuacji plażowych, morskich, najlepiej lekkie i dowcipne (np. „Przystań Żywiec. Gratulujemy.” czy bardziej rozbudowane „Wczasowicze, smarujcie sobie plecy nawzajem. Plus.”)

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że najpopularniejszym kolorem dominującym (tła) w parawanach reklamowych jest niezbyt praktyczny kolor biały – użyło go 32% reklamodawców. Inni sięgają bo barwy silniej przyciągające uwagę: czerwoną i żółtą (po 16% firm). Tylko nieco mniej popularne są tu: pośredni w stosunku do czerwieni i żółci kolor pomarańczowy oraz kojarzący się z morzem niebieski (po 12%). Mniejsza liczba reklamodawców wykorzystuje zieleń (8%) czy fiolet (4%). Inne kolory spotykane są tylko wyjątkowo. Oczywiście użycie takiej a nie innej barwy zależy w mniejszym stopniu od analizy estetycznej czy psychofizjologicznej, najważniejsza jest kolorystyka firmowa.

Kolastyna - parawany reklamowe wakacje 2011 Joanna Sensual, parawany reklamowe wakacje 2011 Wella, parawany reklamowe wakacje 2011 Lipton Ice Tea, parawany reklamowe wakacje 2011 Fanta, parawany reklamowe wakacje 2011 Fortuna, parawany reklamowe wakacje 2011 Przystań Żywiec, parawany reklamowe wakacje 2011 Zimny LECH, parawany reklamowe wakacje 2011 Okocim, parawany reklamowe wakacje 2011 Chupa Chups, parawany reklamowe wakacje 2011 Aksam Paluszki Beskidzkie, parawany reklamowe wakacje 2011 Orange, parawany reklamowe wakacje 2011 Plus i żart słowno-rysunkowy, parawany reklamowe wakacje 2011 Play, parawany reklamowe wakacje 2011 Era, parawany reklamowe wakacje 2011 InterMarche, parawany reklamowe wakacje 2011 Galeria Słupsk, parawany reklamowe wakacje 2011 Allegro, parawany reklamowe wakacje 2011 Poczta kawitowa, parawany reklamowe wakacje 2011 Philipiak, parawany reklamowe wakacje 2011 Xerox, parawany reklamowe wakacje 2011 Toyota, parawany reklamowe wakacje 2011 Lek, parawany reklamowe wakacje 2011 Coldrex, parawany reklamowe wakacje 2011

Kto zatem już docenił zalety tego specyficznego, plażowego nośnika reklamy? Wykaz firm / marek objętych moim mikro badaniem dostępny jest w powyższej galerii zdjęć. Reprezentują one zarówno branże, których na plaży można się było spodziewać (kosmetyki 16%, napoje bezalkoholowe 12%, piwo 12%, słodycze i przekąski 8%), te, które są wszędzie (telefonia komórkowa 16% – wszyscy operatorzy), ale też takie, które są pewnym zaskoczeniem (usługi, głównie handel 16%, produkcja sprzętu AGD, biurowego, motoryzacja 12% oraz… leki 8%, w tym np. Coldrex z hasłem „Kichaj na przeziębienie!”). Czego mi w tym zestawieniu brakuje? Parawanu reklamowego producenta parawanów reklamowych oczywiście! Czyżby żaden na to nie wpadł?

[sw, sierpień 2011]

Komentarze:

  1. Producent
    07.09.2011 17:13 #

    Panie Sławku.
    Biały kolor parawanów nie praktyczny? Ależ praktyczny.. w szczególności kiedy klient, kierując się zasadą narty kupuje się w styczniu, zamawia parawany na początku lipca – kiedy sezon w pełni.
    Wówczas ratując kampanie wszyscy wybierają to co jest dostępne od ręki, zamiast zamówić parawany wcześniej i dać producentom czas na ufarbowanie tkaniny.
    Większość parawanów można spotkać w określonych kolorach z bardzo prostej przyczyny: albo są zamawiane na ostatnią chwilę i tu mamy sytuację taka jak z kolorem białym czyli to co jest dostępne i jakoś współgra z logotypami albo ilości są tak małe, ze nie pozwalają na barwienie.
    Patrzę na tą galerię i aż nie mogę się nadziwić, że niektóre nasze modele jeszcze można spotkać na plażach :)
    Bardzo miło.

Wypowiedz się


 

-->