Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Pornografia a prawa zwierząt

Organizacja walcząca o prawa zwierząt (PETA) zamierza stworzyć stronę pornograficzną, na której oprócz wiadomych treści będzie można znaleźć film i zdjęcia przedstawiające np. przeładowane kurze fermy czy świnie idące na rzeź. – W tym wypadku cel nie uświęca środków – komentuje Sławomir Wojtkowski, dyrektor Warszawskiej Szkoły Reklamy.

Posłuchaj:

Jak tłumaczy ekspert, współczesna reklama, w oparciu o pogłębione badania socjologiczne, odchodzi od drastycznych środków wyrazu. Dlaczego? Okazuje się, że zbyt mocy przekaz, choć powoduje skupienie uwagi, to nie skłania do refleksji. – Samo odwoływanie się do emocji, i to jeszcze stricte negatywnych, nie wystarcza by coś zmienić w sposobie myślenia – wyjaśnia Sławomir Wojtkowski. Wynikami badań naukowców nie przejmuje się jednak PETA. Co więcej, stara się ona znajdować coraz bardziej wymyślne sposoby prezentowania swoich idei.

Justyna Dżbik i Sławomir Wojtkowski w studiu Czwórki, fot. Wojciech Kusiński

Pomysł na stronę pornograficzną z ukrytymi filmami i zdjęciami nakłaniającymi do walki o prawa zwierząt jest, według gościa “Pod lupą”, chybiony z kilku powodów. Po pierwsze taka forma przekazu wcale nie musi być nośna perswazyjnie. – Wydaje mi się nawet, że może odstręczać – wyjaśnia ekspert. A to wszystko właśnie przez drastyczność i złe skojarzenia.

Po drugie, nie można zapominać, że o sukcesie reklamy decyduje nie tylko jej treść, ale także źródło, z którego ona pochodzi. – Fachowo określamy to mianem efektu źródła. Polega to na tym, że odczytujemy przekaz w kontekście treści pozareklamowych – wyjaśnia Wojtkowski. Okazuje się, że inaczej odbieramy spot reklamowy, jeżeli natrafimy na niego w miejscu “na poziomie” a inaczej w miejscu “mało poważnym”. – Tak więc do reklam na stronie pornograficznej publiczność ma duży dystans, o ile w ogóle je zauważa – mówi gość Justyny Dżbik.

Ponadto, w przypadku tej organizacji postępowanie według zasady “nieważne jak mówią, ale by mówili” ma duże szanse odbić się czkawką. – PETA wykazuje dość krótkowzroczne myślenie – zauważa Wojtkowski. Jego zdaniem, tworzenie własnego medium, ma sens o ile nie jest to medium tak kontrowersyjne jak strona pornograficzna.

autor: ap
tekst źródłowy

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->