Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Czy warto uczyć się reklamy?

Nowy rok szkolny za pasem. Wielu uczniów, słuchaczy i studentów rozpoczyna wieloletni tok nauki prowadzący do zdobycia określonej profesji. Szkoły reklamy i komunikacji marketingowej cieszą się sporą popularnością ze względu na nieczęsto spotykaną w innych branżach różnorodność możliwych stanowisk będących w zasięgu absolwentów i szeroki rynek pracy w tym zawodzie.

Szkoły te, jeżeli mają dobrze skonfigurowany program podzielony na dokładnie wyodrębnione specjalizacje, mogą być interesujące dla wielu osób o bardzo odmiennych talentach. Dodatkowo, pracując w branży reklamowej, na zdecydowanej większości stanowisk, naprawdę nieźle się zarabia. Wydaje się, że osoby pracujące „w reklamie” otacza też w społeczeństwie pewna aura tajemniczości, zazdrości i prestiżu – często mówi się o nich z nieukrywanym podziwem.

Jednak, żeby swoją decyzję o wyborze szkoły podjąć bardziej świadomie, a nie tylko ze względu na to, „że to modne i ciekawe”, „że dużo się zarabia”, „że rozumie się lepiej mechanizmy manipulacji i można się lepiej bronić” – trzeba uświadomić sobie, czym jest rynek reklamy i jakie podmioty działają tym biznesie.

W przemyśle reklamowym, wbrew powszechnym wyobrażeniom, potrzebne są bowiem nie tylko osoby, które potrafią wpadać na ciekawe, oryginalne i nośne pomysły kreatywne, a więc twórcy reklam. Dyrektorzy kreatywni, art directorzy i copywriterzy, czyli pracownicy działu kreatywnego są rzeczywiście najbardziej widoczną i najsilniej z reklamą kojarzoną częścią personelu zatrudnionego w agencji reklamowej. Ale oprócz działu kreacji w każdej agencji jest jeszcze m. in. dział produkcji, gdzie te ciekawe pomysły są „przetapiane” w gotowe do emisji reklamy prasowe, radiowe, telewizyjne, a także dział account (kontaktów z klientami) – zazdrośnie broniący swoich kontaktów i prowizji.

W wielu agencjach spotkamy dział badań i analiz marketingowych, opracowujący dane niezbędne do budowania koncepcji komunikacyjnej kampanii. Od jego pracowników wymaga się przede wszystkim umiejętności analitycznych i trafnego interpretowania wyników badań rynku. Są one zupełnie różne od tych, których oczekuje się od pracowników działu kreacji – bliższe kompetencjom pracowników domów mediowych (media planerów i media buyerów), odpowiedzialnych za optymalne i zgodne z przyjętą strategią komunikacyjną lokowanie reklamy w mediach oraz kupowanie przestrzeni i czasu reklamowego.

Absolwenci szkół reklamy znajdują także zatrudnienie w działach reklamy, promocji, marketingu czy public relations przedsiębiorstw wszystkich właściwie branż. Są tam cenionymi pracownikami, którzy – w odróżnieniu od wielu magistrów wydziałów marketingu czy zarządzania – są przygotowani do pracy od strony praktycznej, posiadają konkretne umiejętności i dokonania udokumentowane w swoim portfolio (którego stworzenie jest obowiązkiem w dobrych szkołach reklamy). Ale to nie koniec. Studia fotograficzne, domy produkcyjne, agencje poligraficzne, biura ogłoszeń i działy reklamy w prasie, radiu, telewizji stanowią jeszcze inne, rozległe obszary zatrudnienia dostępne absolwentom szkół reklamy.

Z punktu widzenia możliwości zatrudnienia, nauka reklamy jawi się więc jako atrakcyjna. Ale: (1) co to w ogóle znaczy “uczyć się reklamy”? (2) czego się uczymy ucząc się reklamy? (3) jak skutecznie nauczyć się reklamy? (4) czy nauka reklamy jest trudna? (5) kto może (powinien) nauczać reklamy? (6) gdzie konkretnie można uczyć się reklamy? (7) czy w reklamie wiedza jest rzeczywiście potrzebna? (8) czy wszystko nie polega tu na wyczuciu, intuicji, kreatywności? (9) czy przemysł reklamowy chętnie zatrudnia wykształconych reklamiarzy czy woli “naturszczyków”? Odpowiedź na te pytania znajdziesz w audycji Polskiego Radia (Czwórki) „Na cztery ręce”. Posłuchaj i obejrzyj.

[sw, sierpień 2011]

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->