Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Śmierć jeszcze nigdy nie była taka sexy

Seksowne modelki przy trumnach – na taki pomysł kontrowersyjnego kalendarza wpadła jedna z polskich firm produkująca trumny. Bartłomiej Lindner z działu sprzedaży i marketingu mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, że w ten sposób chcieli m.in. pokazać coś innego, czego w Polsce jeszcze nie było. Wirtualna Polska jako pierwsza publikuje więcej zdjęć niż te przeznaczone do promocji.

Lindner / smartfotos.pl

Lindner zaprzecza, żeby był zgrzyt między piękną kobietą, a tym, że kładzie się ona na trumnie. Dla niego trumna jest takim samym produktem jak, na przykład, mebel. – Dlaczego więc skoro producenci mebli reklamują swoje produkty za pomocą pięknych kobiet, nie możne robić tego producent trumien? – pyta w rozmowie z Wirtualną Polską. Przyznaje, że pomysł narodził się podczas rozmowy z profesjonalnymi fotografami.

Podobne produkty powstawały już za granicą. Jedna z włoskich firm, która kalendarze z seksownymi modelkami produkuje od kilku lat, idzie na całość, pokazując piękność leżącą na trumnie. Jak podają niektóre media, zagraniczni producenci wpadli na taki pomysł, by proces wybierania własnej trumny uczynić mniej poważnym.

Lindner / smartfotos.pl

Zdaniem Lindnera dzięki kalendarzowi włoska firma bardzo dobrze się promuje. Pojawiło się więc pytanie: dlaczego Polacy mają być gorsi i dlaczego nie możemy zrobić czegoś, co jest od włoskiego kalendarza lepsze, zarówno pod względem m.in. uroku kobiet jak i wykonania? Pytany o przesłanie zdjęcia panny młodej siedzącej na trumnie, odpowiada, że takiego, jego zdaniem, nie ma. Uważa, że fotografie powinny być ocenianie pod względem walorów artystycznych, jak i wykonania.

Lindner / smartfotos.pl

– Erotyka, seksualność i śmierć to motywy, które, również w połączeniu, występują w kulturze od zawsze. Od zawsze budzą ciekawość, niepokój, kontrowersje. Są więc na pewno dobrym sposobem na przyciągnięcie uwagi. Ale na kształtowanie odpowiedniego wizerunku już niekoniecznie. W reklamie wykorzystują je najczęściej firmy wyznające zasadę, że nie ważne jak o nas mówią, ważne, żeby w ogóle mówili – komentuje sprawę Sławomir Wojtkowski, specjalista ds. reklamy i dyrektor Warszawskiej Szkoły Reklamy. Zwraca uwagę, że takie szokowanie nie zawsze popłaca. Bo owszem, ludzie takie reklamy zauważają i komentują i dzięki temu marka zaczyna być znana i rozpoznawana, natomiast sam kontekst tej znajomości często jest niekorzystny.

Lindner / smartfotos.pl

– Bywa, że takie firmy traktuje się jako nieetyczne, to znaczy takie, które skoro reklamują się w sposób kontrowersyjny i prowokacyjny, to same muszą takimi być. A przecież w biznesie poszukuje się przede wszystkim prawych, etycznych, solidnych i niezawodnych partnerów – mówi Wojtkowski.

Ekspert pytany o to, czy trumna w reklamie powinna być traktowana jak każdy inny produkt, stanowczo zaprzecza. – Wiąże się on z powagą, ma specjalny kontekst społeczny: skupienia, refleksji, wspólnego przeżywania, często modlitwy. Taka reklama to wszystko niszczy – komentuje. Dodaje, że na poziomie strategicznym trudno powiedzieć, czy podobna kampania będzie dla firmy opłacalna. Łatwiej ją ocenić na poziomach moralnym i estetycznym, na których podobne działania uznaje się za jednoznacznie negatywne.

Lindner / smartfotos.pl

Podobne kalendarze powstaną w kolejnych latach? Lindner mówi, że to zależy od rezultatów jakie przyniesie tegoroczny produkt. – Aczkolwiek myślę, że tak – dodaje.

W zeszłym roku włoski producent akcesoriów pogrzebowych wydał kalendarz na 2009 r. pokazujący modelki w bieliźnie na tle trumny. Na początku 2002 r. firma była bliska bankructwa. Postanowiliśmy więc zareklamować nasze trumny w taki sam sposób jak inne produkty – w otoczeniu pięknych kobiet. Dlatego przygotowaliśmy wyjątkowy kalendarz, który sprzedał się na pniu – mówił pod koniec 2008 r. w rozmowie z tvp.info. Maurizio Matteuci, pomysłodawca kontrowersyjnego kalendarza. Przyznał, że choć na początku był kłopot ze znalezieniem modelek, wkrótce same zaczęły się zgłaszać.

Kontrowersyjnych gadżetów z udziałem akcesoriów pogrzebowych stale w Polsce przybywa. Niedawno, na przykład, jedna z firm wprowadziła do sprzedaży pokrowiec na gitarę i do konsoli gier w kształcie trumny. Futerał, wyścielony materiałem w kolorze krwisto czerwonym, ozdobiony jest… czaszkami. Pytanie tylko, co dalej?

Lindner / smartfotos.pl

Kontrowersyjna kampania reklamowa – Internauci oburzeni

Seksowne modelki przy trumnach – na taki pomysł kontrowersyjnego kalendarza wpadła jedna z polskich firm produkująca trumny. Czy promowane przez producenta hasło: “Trumny, w których wyglądasz jak żywy” to przykład świetnej kampanii marketingowej, czy też szczyt złego smaku i braku szacunku dla śmierci?

Galeria zdjęć przedstawiających kontrowersyjną kampanię reklamową producenta trumien wywołała lawinę komentarzy naszych Internautów. Czy Polacy są już gotowi na tak odważne podejście do śmierci, czy też kojarzenie erotyki z końcem życia to w naszym kraju wciąż temat, od którego lepiej trzymać się z daleka? Opinie na ten temat są podzielone.

Tylko nietakt, czy coś więcej?

Według przeważającej większości osób, które skomentowały nasz artykuł “Śmierć jeszcze nigdy nie była taka sexy”, taka reklama to co najmniej nietakt. Ale nie brakuje też głosów ostrzejszych. – Sam pomysł robienia kalendarza promującego trumny uważam za chory. To tak, jakby odliczać czas do śmierci – pisze Elbereth.

– Ta reklama jest po prostu nienormalna, w życiu nie przyszło by mi do głowy, aby seks wprowadzać do zdjęć z trumnami – pisze Internauta Piotr. Do tego głosu dołącza się Anusiaa, która przyznaje, że choć sesja przyciąga wzrok, to jednak poprzez wywołanie szoku, jest niesmaczna. Jak dodaje jabałocki, zdjęcia reklamowe dobitnie świadczą, że producent postanowił dosłownie iść po trupach do celu. Z kolei ludzie we wsi gadajo twierdzi, iż taka promocja bazuje na najniższych instynktach i pokazuje, jak nisko upadł człowiek.

Większość osób, którym reklama się nie podoba zwraca uwagę na to, iż w temacie śmierci istnieją granice, których nie wolno przekraczać. Według paxa, taka forma promocji to profanacja i ohyda. Kontrowersje budzi zwłaszcza zestawienie trumny ze strojem panny młodej: ślub to nie pogrzeb, a zdjęcia są w dwuznacznych pozach – dodaje pax. Z kolei EwaKowalska wskazuje, iż śmierć to nie jest jakaś fajna przygoda, która nas czeka i dlatego wymaga to więcej szacunku.

– W jednych kulturach przy odejściu człowieka przeważa smutek i tęsknota, w innych – radość i nadzieja. Ale jest to sprawa wzniosła i nie powinno się jej mieszać z bezrefleksyjną rozrywką – pisze natomiast ~‘sial. I dodaje, że niektóre wartości zasługują na szacunek i wyróżnienie. Media i reklama niestety zaczynają wrzucać wszystko do jednego koszyka – podsumowuje Internauta Wirtualnej Polski.

Nie da się nie zauważyć także często powtarzającej się opinii, iż tego typu praktyki uwłaczają godności zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Jak pisze jac niestety wiele osób, w szczególności młodych, nie znajduje dziś w swoim słowniczku pojęcia “godność”. Nawet osoby, które lubią wisielczy humor i trudno je zniesmaczyć, tak jak ktoś, uważają, iż prezentowanie trumien w ten sposób to nietakt. Squier komentuje sprawę jednym, dobitnym stwierdzeniem: nic tylko kopnąć… w taki kalendarz.

“Wielkie brawa za odwagę!”

Mimo wielu negatywnych komentarzy, kampania wywołała także pozytywne reakcje. Większość z nich chwali producenta za pomysł i odwagę w realizacji takiego ryzykownego przedsięwzięcia. Hłyt reklamowy przekonuje, iż aby się przebić, trzeba szokować. To świetny pomysł, przecież inaczej nikt by się nie dowiedział o tej firmie – dodaje. Z kolei dziunia uważa, że liczy się pomysł, a zdjęcia są piękne. – Oklaski dla marketingowca – apeluje natomiast pracująca w kostnicy Internautka inna. Według niej, humoru, nawet czarnego, nie jest nigdy za dużo, szczególnie kiedy wszędzie zalewają nas mdłe reklamy. Podobne zdanie ma facet: to dobry pomysł, może śmierć w końcu przestanie być tematem tabu – pisze.

Tomciuuu zwraca natomiast uwagę, iż śmierć to część życia. Zaś Dario, b i malezja twierdzą, że chociaż reklama jest świetna, to jednak polskie społeczeństwo jest zbyt zacofane, żeby ją docenić. Malezja dodaje jeszcze, iż może najwyższy czas obalić w Polsce przekonanie, że śmierć to temat o którym się nie mówi, przed którym się chroni dzieci, udaje, że nie istnieje, bo śmierć jest i każdego z nas dosięgnie. Internautka przekonuje też, że nie jest to wcale “robienie sobie jaj z pogrzebów”, ale coś więcej niż zwykła sprzedaż trumien. Thomas natomiast zastanawia się, czy w Polsce nadejdą czasy, w których o gustach naprawdę nie będzie się dyskutować. – Skoro komuś się podoba, niech kupi i ogląda, a jeśli kogoś bulwersuje, niech po prostu na to nie patrzy – podsumowuje thomas.

Wielu komentatorów wskazuje, że nie należy zbytnio przywiązywać uwagi do zamierzonej kontrowersji, bo jest to po prostu reklama. Według Maxi, taki sposób reklamowania swojego towaru to coś ciekawego, co daje do myślenia, zaś mija pisze, że podobną promocję każdy zapamięta, bo o to przecież chodzi. Z kolei Grzegorz24 pyta, dlaczego w Polsce wszystko, co jest trochę bardziej intrygujące od reklam proszków do prania, zaraz wywołuje skandal. Monika pisze natomiast, iż w dzisiejszych czasach nie powinno nikogo dziwić powstanie kalendarza, który wyróżnia się na tle pospolitych reklam. – A kobiety na tych zdjęciach są tylko dodatkiem – dodaje Monika. Mniej radosnym tonem wypowiada się :], zdaniem którego dziś nawet seks z własną matką nie jest dla nikogo szokiem. – Nie wiem co musiałoby się ukazać w mediach, żeby mogło jeszcze zaskoczyć – komentuje :].

– Otwieranie zakładów pogrzebowych przed oknami szpitali jest dużo bardziej rażące – pisze Internautka megi, i dodaje: to naturalne, że każdy z nas umrze. Trzeba o tym pamiętać i nie bać się tego, czyli po prostu postępować dobrze i być dobrym człowiekiem…

Magdalena Grabowska, Wirtualna Polska

tekst źródłowy 1
tekst źródłowy 2

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->