Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Co nas podnieca, co nas kręci w reklamie świątecznej?

Przedwojenne i obecne reklamy świąteczne – jakie są, czym kuszą, co obiecują i co sprawia, że tak łatwo im wierzymy? – Wojna o konsumenta przybiera na sile. Jeśli z roku na rok w listopadzie i w grudniu jest więcej reklam, to znaczy, że firmom opłaca się je emitować. Są skuteczne, i mimo ich ogromnego natłoku, działają. Firmy przeznaczają więc coraz większe pieniądze na promocję w tym okresie – ocenia gość radiowej Czwórki Sławomir Wojtkowski, dyrektor Warszawskiej Szkoły Reklamy.

Posłuchaj:

Klienci narzekają na reklamę, ale staje się też ona dla nich wygodną wymówką. Sporo osób zrzuca winę za ilość wydanych pieniędzy właśnie na reklamę: że kupili aż tyle rzeczy, bo była fajna reklama, bo była wyjątkowa promocja… Obroty wielu firm w szeroko rozumianym okresie świątecznym stanowią czasem nawet 50 procent rocznego budżetu. Sukces reklamy to też sukces banków, które proponują kredyty świąteczne, w tym na zakup prezentów.

choinki, swieta bozego narodzenia - reklamy
choinki, swieta bozego narodzenia - reklamy
choinki, swieta bozego narodzenia - reklamy

W reklamach świątecznych zawsze pojawia się symbolika związana z tym okresem: gwiazda betlejemska, Święty Mikołaj, prezenty. Chyba jednak najczęściej występuje tu choinka, która z punktu widzenia twórców reklam jest bardzo wdzięczna, bo wiele ciekawych rzeczy można z nią zrobić graficznie, a nawet pozwolić sobie na spektakularne “kreatywne odloty”. Choinkę może symbolizować odpowiednio oświetlony fragment parkingu w reklamie samochodu, kawałek pizzy czy choćby złożony parasol plażowy. Kolorystycznie w reklamach świątecznych dominuje zieleń i czerwień, popularny jest także złoty i granatowy. W reklamach radiowych od lat niepodzielnie rządzą dzwoneczki. Co istotne, reklama świąteczna raczej nie wchodzi do sfery sacrum, tylko sporadycznie pojawia się tu np. obraz Świętej Rodziny.

reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci
reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci
reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci

Amerykańskie reklamy powojenne zachęcały do kupna na prezent m.in zapalniczek, papierosów czy cygar, uchodzących wówczas za towary luksusowe. Pojawiała się nawet broń, także alkohol był popularnym podarunkiem. Dziś asortyment trochę się zmienił, rozszerzył. Obecnie każda branża stara się zarobić na reklamach świątecznych. A niektóre tematy są uznawane za niemodne, czy po prostu niepoprawne politycznie. Reklamy papierosów, na których widać palącego Świętego Mikołaja, można dziś zobaczyć już tylko w muzeum reklamy.

reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci
reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci
reaklama swiateczna, co nas podnieca, co nas kreci

Z kolei w jeszcze starszych, polskich reklamach przedwojennych, rzadziej niż dziś można było zobaczyć Świętego Mikołaja (typowym motywem było najczęściej świąteczne drzewko). Prawdopodobnie to dopiero kultura amerykańska z lat 50. i 60. zapewniła mu obecną popularność – ocenia Sławomir Wojtkowski. Za dobre prezenty uznawane były wówczas nie tylko produkty luksusowe (radioodbiorniki, patefony, kinematografy), ale także popularne (buty, kosmetyki, piwo). Więc czy pod względem marketingowym Święta Bożego Narodzenia zmieniły aż tak bardzo?

gs
tekst źródłowy

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->