Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Grudziądz i jego reklamy

Grudziądz to całkiem duże, liczące około stu tysięcy mieszkańców miasto, położone na Pomorzu, między Bydgoszczą a Gdańskiem. Miejscowość to bardzo stara, tysiącletnia, słowiańsko-krzyżacko-polsko-pruska, choć w przeszłości rządzili też Grudziądzem przez krótki czas Szwedzi i Rosjanie. Dziś, poza niedużą, dźwigającą się po zapaści wojennej i PRL-owskiej urokliwą starówką (z przepiękną panoramą dawnych spichlerzy od strony Wisły), kilkoma zabytkowymi kościołami oraz XIX-wieczną pruską architekturą miejską, nie ma tu nic ciekawego. Także w zakresie reklamy i komunikacji outdoorowej.

Socjalistyczne, biedne i brzydkie blokowiska, zaniedbane ulice i skwery, typowe centra handlowe, stadion, basen, jedna scena (obsługująca występy gościnne)… No i tramwaje. Tylko jedna linia, ale unikatowo poprowadzona, często w gęstej i wąskiej zabudowie, gdzie zmieścił się tylko jeden tor (potrzebne są więc tzw. mijanki i dokładne przestrzeganie rozkładu jazdy). Trasę wytyczono ponad sto lat temu i tak już zostało. Grudziądz to najmniejsze miasto w Polsce, po którym jeżdżą tramwaje.

reklamy w Grudziadzu

Życie handlowe jest w Grudziądzu bardzo rozdrobnione. Są tu oczywiście obecne sklepy i markety sieciowe, ale funkcjonuje też wiele małych punktów sprzedaży, licho zaopatrzonych i brzydko (lub w ogóle nie) zaaranżowanych. Nadspodziewanie dużo sklepów specjalizuje się w sprzedaży odzieży używanej (second hand). Uderzyła mnie też liczna reprezentacja branży piekarniczej i ciastkarskiej. Nie ma jednak wśród nich zbyt wielu oryginalnie przygotowanych i frapujących wykreowaną atmosferą miejsc sprzedaży.

reklamy w Grudziadzu

Jest oczywiście, szczególnie w centrum miasta, wiele oddziałów i filii banków, a także brokerów towarzystw ubezpieczeniowych. Niektóre z nich składają ciekawe deklaracje. Na przykład Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych obiecuje, że przedstawi ofertę 15 ubezpieczalni w 2 minuty, co daje… 8 sekund na prezentację jednej oferty!

reklamy w Grudziadzu

Niezbyt ciekawie wygląda w Grudziądzu reklama w przestrzeni publicznej. Klasycznych nośników outdoorowych jest niewiele, wielkoformatowe banery należą do rzadkości. Jeżeli już jednak są, to tak jak w innych miastach w Polsce, najczęściej zabałaganione. Projekty reklam marek ogólnopolskich (czy światowych) są takie jak wszędzie, natomiast kreacja lokalnych studiów graficznych jest słaba lub bardzo słaba.

reklamy w Grudziadzu

Podjęto próbę stworzenia i sprzedaży reklamodawcom niewielkich (zbliżonych do formatu A3) nośników umieszczonych na i w pojazdach komunikacji miejskiej, ale po zniszczonych i wyblakłych od długotrwałej ekspozycji plakatach autopromocyjnych widać, że nie jest to udana próba. Może powodem tego jest po prostu trudny okres w gospodarce, może nieudolna sprzedaż, a może rezerwa przedsiębiorców do tak pomyślanego nośnika. Za ekspozycję informacji umieszczonej na słupie postoju taksówek nie trzeba przynajmniej nic płacić.

reklamy w Grudziadzu

Nie znalazłem w Grudziądzu żadnej magicznej przestrzeni promocyjnej, ale kilka interesujących „obrazków” z ulic i placów miasta wydało mi się wartych zauważenia i zatrzymania w kadrze. Niektóre przekazy były zaskakujące, na przykład baner zachęcający do odwiedzenia restauracji oferującej “najtańsze stypy w mieście” czy całkiem nieźle się trzymająca reklama elewacyjna, nie istniejącego już od prawie 10 lat Banku Gdańskiego S.A. Ten ostatni i inne smaczki przedstawia poniższa galeria. Zapraszam na zimowy spacer po reklamowym Grudziądzu.

reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu reklamy w Grudziadzu

[sw, styczeń 2012]

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->