Sławomir Wojtkowski


filozof, etyk, strateg, badacz i wielbiciel reklam

Kot w butach

Kot w butach zawładnął Warszawą w styczniu 2012 niemalże niepodzielnie. Już od początku roku wszędzie było go pełno: na ulicach, w podziemnych przejściach i pasażach, w metrze, no i oczywiście w kinach. Ten zuchwały spryciarz zawsze umie dostosować się do okoliczności, doskonale wie gdzie i jak się zachować. Serwuje nam więc cały wachlarz min i postaw – od prosząco-roztkliwiających przez kpiarsko-wyluzowane aż po władczo-buńczuczne. I, co to dużo gadać, wielu z nas ulega jego czarowi.

reklama filmu Kot w butach
reklama filmu Kot w butach
reklama filmu Kot w butach

Najbardziej zaskoczyły mnie trzy sytuacje, w których udało mi się kota w butach przyłapać niejako na gorącym uczynku. Po pierwsze, gdy jako celebryta i gwiazda reklamy próbował wygryźć Szymona Majewskiego z jego fuchy bycia twarzą PKO BP. Po drugie, gdy niedwuznacznie prezentował się jako amator przysmaków z kurczaka, co może samo w sobie nie jest zaskakujące, ale że konkretnie tych z KFC, to już może niektórych zastanowić. I po trzecie, gdy z miną niewiniątka zbliżał się ukradkiem do podejrzanego przybytku o nazwie Gentelmen’s Club… Anyway, są to kolejne dowody na to, że koty rzeczywiście chadzają własnymi drogami.

reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach reklama filmu Kot w butach

[sw, styczeń 2012]

Oficjalne zwiastuny filmu

Komentarze:

Wypowiedz się


 

-->